Porównanie: Anteny stalowe 85-90 cm

Mimo tego, że sporo czasu pomiędzy październikowym a listopadowym wydaniem magazynu zajęła redakcji wystawa SAT KRAK 2016, to w natłoku wydarzeń udało się znaleźć kilka chwil na ostatnie w tym sezonie testy na świeżym powietrzu, przy sprzyjającej pogodzie. W zdrowym ciele zdrowy duch, warto się nieco poruszać, więc dla odmiany od testów odbiorników cyfrowych z ochotą zabraliśmy się za szybkie porównanie czterech modeli anten satelitarnych o średnicy 85-90 cm.

Porównanie: Anteny stalowe 85-90 cm
Porównanie: Anteny stalowe 85-90 cm

Wybraliśmy modele akurat dostępne na stanie i pod ręką. Na polskim rynku obecna jest znacznie szersza paleta produktów, ale z jednej strony nie sposób pozyskać wszystkie możliwe modele (i niekoniecznie jest sens, bo czasami są to te same anteny, wyjeżdżające z jednej fabryki, a sprzedawane pod różnymi markami), a z drugiej ogranicza nas limit czasowy na testy. Wybrane produkty są jednak jednymi z popularniejszych w Polsce, więc wnioski zawarte w tabelach z pewnością przydadzą się przy zakupie. Pomiary wykonano jednego dnia przy idealnych warunkach atmosferycznych, zapewniając możliwie identyczne warunki, ten sam konwerter (Televes Single) oraz to samo urządzenie pomiarowe – miernik Televes H45 Advance.

Czym różnią się anteny satelitarne?

Niewątpliwie podstawową kwestią jest rozmiar anteny i to wpływa bezpośrednio na możliwości odbioru kanałów, zwłaszcza na maksymalny poziom sygnału, jaki z takiej anteny uda się uzyskać. W obecnych czasach wszyscy producenci anten satelitarnych to uznane firmy, nie ma już żadnej prowizorki, co za tym idzie – nie zdarza się, że antena jest źle wykonana. Nad wszystkim czuwają maszyny, a technologia jest dopracowana. W efekcie, jeśli chcemy zyskać naprawdę dużo na poziomie sygnału, to nie tyle szuka się konkretnego modelu, co jednak po prostu większego rozmiaru.

Nadal jednak anteny satelitarne różnią się sposobem wykonania i to obejmującym wszystko – grubość blachy użytej przy produkcji lustra, sposób mocowania i jego wykonanie (np. całkiem zabudowane lub koszyk), solidność i sposób zabezpieczeń elementów przed korozją, jeśli materiały są na nią podatne, uchwyt LNB (zarówno „hokej”, jak i plastiki), a nawet dostępność akcesoriów jak uchwyty na dodatkowe konwertery. Dlatego wybierając antenę warto rozważyć, czy ważny jest dla nas jej koszt, czy też jednak jakość wykonania i – nieco górnolotnie mówiąc – jej długowieczność.

Dlaczego ważne są detale?

No ale dobrze – jeśli twierdzimy, że przy antenach o zbliżonym rozmiarze nie ma dużych rozbieżności, to jaki jest sens mierzyć czasze o podobnych średnicach?

Otóż wbrew pozorom choć zakres wydaje się niewielki – skupiliśmy się na antenach z 85-90 cm, to jednak między najmniejszą, a największą dostrzegalne są rozbieżności. I tu dochodzimy do sedna sprawy – przy instalacjach antenowych, zwłaszcza satelitarnych, gdyż one są mocniej podatne na wpływ warunków atmosferycznych niż naziemne – walczy się o każdą dziesiątą część dB poziomu sygnału czy też stosunku sygnału do szumu. W określonych sytuacjach od 0,1 dB może zależeć, czy jeszcze możemy oglądać kanały, czy już obraz zaczyna się zacinać.

Sygnał nie znika nagle!

Przeciętny widz nieposiadający wiedzy technicznej często patrzy na problemy z odbiorem kanałów TV przez pryzmat tego, co widzi. Czyli oglądać można, albo przychodzi ulewa i nie można, a przejście między tymi stanami jest nagłe. W praktyce oglądając TV nie zastanawiamy się nad tym, że poziom sygnału docierającego do odbiornika zmienia się nieustannie. Przy idealnych warunkach atmosferycznych potrafi być lepszy, przy zachmurzeniu gorszy, ale mimo tego przy dobrze ustawionej antenie o odpowiedniej średnicy nadal możemy oglądać TV bez zakłóceń, więc tego nie zauważamy. Za wszystko odpowiedzialne są mechanizmy korygujące błędy obecne we przekazie cyfrowym.

Sygnał można mierzyć i analizować na różne sposoby, ale chyba najbardziej reprezentatywną wartością jest stosunek sygnału do szumu, bo ma bezpośrednią zależność do poprawnego odbioru przekazu cyfrowego z określonymi parametrami. Znane są graniczne wartości stosunku sygnału do szumu, poniżej których poprawny odbiór nie jest możliwy:
 

stosunek-sygnalu-do-szumu-sat

Jeśli przy idealnych warunkach do odbioru sygnału mamy na dwóch antenach różnicę SNR np. na poziomie 0,3 dB, to gdy warunki będą się pogarszać, w pewnym momencie na jednej z anten możemy dojść do sytuacji, gdy na jednej z anten jeszcze będziemy w stanie odebrać sygnał, a na drugiej – ta wcześniejsza różnica zaprocentuje brakiem odbioru. Dlatego nawet niewielkie różnice mają znaczenie i trzeba zawsze dążyć do uzyskania najlepszego możliwego poziomu sygnału.

Zły odbiór to najczęściej nie wina anteny, a ustawienia

…ale to jest możliwe tylko ustawiając antenę na profesjonalnym sprzęcie, który raportuje odpowiednie wartości. Próbując ustawić antenę na odbiorniku satelitarnym, gdzie widzimy tylko procentowe wskazania – nie wiadomo nawet, z czego producent odbiornika je wylicza, ani co gorsze – jaką ustalił granicę.

To, że odbiornik wskazuje 95% i nie chce więcej, nie oznacza, że faktycznie nie można już wyciągnąć więcej – producenci przyjmują jakąś granicę za maksimum.

Przykładowo odbiornik X pokazuje 95% i nie więcej. Podłączamy miernik, widzimy wskazania dB, okazuje się, że wykonując skręcenie konwertera (kluczowe, a często pomijane) możemy wynik SNR poprawić i robimy to. Ale po podłączeniu odbiornika nadal widać 95% – w tym przypadku producent ustawił po prostu maksimum jakości sygnału na 95% i choć możemy z anteny wycisnąć więcej, to tych różnic już nie zauważymy. Dopiero byłyby widoczne przy gorszych warunkach atmosferycznych, gdyby poziom sygnału spadł poniżej tej granicy, dla której producent odbiornika przyjął w oprogramowaniu wartość 95%.

Niestety najczęstszym błędem popełnianym przy ustawianiu anten satelitarnych jest kompletne pominięcie ustawienia skręcenia konwertera.

Daje ono znaczne różnice w osiągach i pominięcie tego prowadzi bezpośrednio do bardzo szybkiego zaniku odbioru, gdy tylko zaczynają się opady, gdy w praktyce można byłoby oglądać dużo dłużej.

Innym problemem jest brak ostrożności przy kończeniu montażu i ostatecznym dokręcaniu śrub przy mocowaniach i stojakach.

Robiąc to, nadal należy kontrolować wskazania na urządzeniu pomiarowym i w razie potrzeby kontrować, by nie doprowadzić do sytuacji, gdy antena „ucieknie” w którymś kierunku, zwłaszcza że w przekazie satelitarnym o odbiorze lub jego braku decydują milimetry.
Z tego względu choć uważamy, że antenę satelitarną może ustawić każdy i wystarczy do tego odrobina cierpliwości, to jednak jeśli ma to być zrobione na maksimum możliwości to najlepiej skorzystać z pomocy doświadczonego instalatora.
Oczywiście zdarzają się przypadki, gdzie stara czasza po kilku latach ulega awarii, np. z powodu źle wykonanej instalacji lub czynnika losowego (znaczna wichura) dojdzie do odkształcenia lustra, co powoduje utratę parametrów, ale to jednak rzadkość i przeważnie wyjściową przyczyną problemów jest nieprecyzyjne ustawienie lub nie zadbanie o szczegóły przy kończeniu instalacji.

TELE System TM85
 

tele-system-tm85

TELE System TM85
  • mniejszy wymiar, jeśli ktoś nie może pozwolić sobie na większą
  • zachowane dobre parametry, adekwatne do średnicy
  • najlżejsza z zestawienia
  • producent udostępnia dużo precyzyjnych danych technicznych, niczego nie ukrywa
  • tył plastikowy, ale styka się z dużą powierzchnią lustra i całość jest dzięki temu usztywniona
  • przystępna cena
  • brak dodatkowych akcesoriów opcjonalnie do dokupienia, typu uchwyty multifeed
  • istnieje wersja anteny PF85 ze stalowym tyłem, nieco droższa, ale mocniejsza, lustro identyczne
satkurier.pl

satkurier.pl

Największy i najstarszy serwis poświęcony telewizji cyfrowej, przygotowywany przez wydawcę miesięcznika SAT Kurier. Bieżące wydarzenia z rynku mediów i nowych technologii. Portal SATKurier.pl - najnowsze informacje - telewizja, media, platformy, nowe kanały, radio, technologie, transmisje sportowe

To może Cię zainteresować

Dodaj komentarz do strony

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.