poniedziałek, 7 września, 2026
Pobieranie...
InternetTelewizja

Telewizja bez podziału na antenę i internet? DVB-I wchodzi w etap prawdziwych wdrożeń

Przez lata sposób odbioru telewizji był prosty do rozpoznania: antena naziemna oznaczała DVB-T lub DVB-T2, czasza satelitarna DVB-S/S2, a telewizja przez internet była osobną aplikacją. DVB-I zaczyna ten podział zacierać.

Nowoczesny interfejs DVB-I i źródła sygnału
Nowoczesny interfejs DVB-I i źródła sygnału

We wrześniu 2026 roku technologia robi kolejny ważny krok.
Podczas targów IBC 2026 w Amsterdamie firmy DTVKit i Ocean Blue Software zaprezentują gotowego do wdrożeń klienta DVB-I przeznaczonego dla telewizorów Smart TV, dekoderów oraz hybrydowych platform telewizyjnych.

I nie chodzi już wyłącznie o laboratoryjny pokaz możliwości.
Branża zaczyna mówić o rozwiązaniach, które producenci sprzętu mogą rzeczywiście integrować z urządzeniami trafiającymi
do użytkowników.

Czym właściwie jest DVB-I?

Nazwa może sugerować po prostu kolejną odmianę telewizji internetowej. To jednak spore uproszczenie.

DVB-I jest standardem opracowanym przez organizację DVB, którego jednym z najważniejszych zadań jest umożliwienie telewizorowi odnajdywania i prezentowania usług telewizyjnych dostarczanych przez sieć IP w sposób podobny do tradycyjnych
kanałów DVB.

W praktyce użytkownik nie musi zastanawiać się, czy konkretny program dociera z anteny, satelity czy przez szerokopasmowe
połączenie internetowe.

Kanały mogą zostać przedstawione w jednej, uporządkowanej liście wraz z przewodnikiem programowym i dodatkowymi usługami.

Jedna lista kanałów zamiast kilku aplikacji

To prawdopodobnie najciekawsza część DVB-I z punktu widzenia zwykłego użytkownika.

Dzisiaj odbiorca może mieć przykładowo kanały DVB-T2, odbiornik satelitarny oraz kilka aplikacji streamingowych.
Każde źródło działa trochę inaczej i często wymaga przełączania wejścia albo uruchamiania osobnego programu.

DVB-I ma umożliwić bardziej naturalne połączenie tych światów.
Telewizor może otrzymać listę dostępnych usług, informacje o programach oraz sposób ich uruchomienia niezależnie od tego,
czy sygnał pochodzi z klasycznej transmisji, czy z internetu.

Dla widza końcowy efekt może wyglądać bardzo zwyczajnie: wybiera kanał z listy i ogląda.

Cała techniczna decyzja dotycząca źródła może odbywać się w tle.

Co pokażą DTVKit i Ocean Blue Software?

Przygotowany klient DVB-I został napisany w języku C++ i zaprojektowany tak, aby można go było stosować na różnych
platformach sprzętowych i programowych.

Rozwiązanie może być wykorzystywane między innymi w urządzeniach pracujących pod kontrolą Androida, Linuksa czy środowiska RDK.

Podczas demonstracji mają zostać pokazane między innymi:

  • wyszukiwanie list usług DVB-I,
  • wybór właściwego regionu,
  • przeglądanie kanałów,
  • elektroniczny przewodnik EPG,
  • metadane kontroli rodzicielskiej i dostępności,
  • odbiór kanałów linearnych dostarczanych przez IP,
  • treści na żądanie,
  • integracja z aplikacjami HbbTV i aplikacjami internetowymi.

DVB-I i HbbTV – podobne, ale nie to samo

W tym miejscu łatwo pomylić DVB-I z HbbTV, które od lat znajduje się w wielu telewizorach.

HbbTV pozwala nadawcy dołączyć do tradycyjnego programu telewizyjnego usługi internetowe. Może to być dodatkowa aplikacja, materiały archiwalne, informacje, transmisje dodatkowe czy usługi typu catch-up.

DVB-I zajmuje się natomiast w dużej mierze samym odnajdywaniem i organizowaniem usług telewizyjnych dostarczanych przez IP.

Oba rozwiązania mogą ze sobą współpracować.

To właśnie połączenie DVB-I, klasycznego DVB oraz HbbTV może stać się podstawą przyszłych odbiorników hybrydowych.

DVB-I: Jedna lista kanałów
DVB-I: Jedna lista kanałów

Czy DVB-I oznacza koniec anten?

Nie. Przynajmniej nie w dającej się przewidzieć przyszłości.

I warto to szczególnie podkreślić, ponieważ pojawienie się telewizji dostarczanej przez internet regularnie prowadzi do podobnych wniosków.

DVB-T2 oraz DVB-S2 mają jedną ogromną zaletę: jeden sygnał może zostać jednocześnie odebrany przez bardzo dużą liczbę
odbiorców bez tworzenia osobnego strumienia internetowego dla każdego z nich.

W przypadku wielkich wydarzeń sportowych, informacji czy transmisji oglądanych jednocześnie przez miliony osób klasyczna emisja nadal pozostaje niezwykle efektywna.

Internet daje natomiast coś innego: elastyczność, dostęp do ogromnej liczby usług i możliwość dostarczenia treści, których nie opłaca się umieszczać w ograniczonym paśmie naziemnym lub satelitarnym.

Dlatego bardziej prawdopodobny jest model hybrydowy.

Antena nadal dostarcza podstawowy zestaw programów, natomiast internet rozszerza go o kolejne kanały, materiały archiwalne i usługi dodatkowe.

A co, gdy zabraknie internetu?

To kolejny powód, dla którego transmisja klasyczna nie znika nagle wraz z pojawieniem się DVB-I.

Jeżeli program dostępny jest przez DVB-T2 lub DVB-S2, jego odbiór nie musi zależeć od lokalnego łącza szerokopasmowego.

Kanał dostępny wyłącznie poprzez IP naturalnie przestanie działać, gdy połączenie internetowe zostanie zerwane.

Dobrze zaprojektowany odbiornik hybrydowy może jednak łączyć zalety obu metod.

Co zmieni się dla instalatora?

Z punktu widzenia instalacji RTV-SAT zmiana może być ciekawsza, niż początkowo wygląda.

Dawniej diagnoza była stosunkowo prosta:
mamy instalację antenową, mierzymy poziom sygnału, jakość, MER, BER i szukamy przyczyny problemu.

W telewizorze hybrydowym ten sam kanał lub usługa może wykorzystywać także połączenie sieciowe.

Oznacza to, że instalator RTV coraz częściej musi rozumieć również sieć LAN, Wi-Fi, konfigurację routera, dostęp do internetu oraz działanie usług hybrydowych.

Już dzisiaj widać to przy HbbTV.
DVB-I może ten kierunek dodatkowo przyspieszyć.

Telewizor zaczyna przypominać inteligentny terminal

Największa zmiana nie musi więc polegać na zastąpieniu anteny internetem.

Ważniejsze jest to, że telewizor przestaje traktować każde źródło programu jako osobny świat.

DVB-I ma umożliwiać urządzeniu odnalezienie dostępnych usług, pobranie ich listy i metadanych oraz przedstawienie ich użytkownikowi w spójny sposób.

Dla odbiorcy technologia powinna być właściwie niewidoczna.
I paradoksalnie właśnie wtedy będzie działała najlepiej.

IBC 2026 może być ważnym momentem dla DVB-I

Tegoroczne targi IBC odbędą się w Amsterdamie w dniach 11–14 września.

DVB Project przygotował kilka spotkań i prezentacji dotyczących DVB-I, w tym omówienie powodów wprowadzania standardu oraz przegląd wdrożeń i programów pilotażowych prowadzonych w różnych częściach świata.

To pokazuje, że dyskusja coraz mniej dotyczy pytania „czy DVB-I będzie działać?”, a coraz bardziej „jak wprowadzić je do rzeczywistych urządzeń i usług?”.

Co dalej?

Nie należy oczekiwać, że za kilka miesięcy wszystkie telewizory nagle przejdą na DVB-I.

Standardy telewizyjne wdrażane są stopniowo.
Potrzebne są kompatybilne odbiorniki, infrastruktura po stronie nadawców, listy usług oraz współpraca producentów sprzętu.

Pojawienie się gotowych klientów DVB-I jest jednak istotnym krokiem.

Technologia przestaje być wyłącznie eksperymentem prezentowanym w laboratorium i zaczyna otrzymywać narzędzia potrzebne do normalnego wdrożenia w telewizorach i dekoderach.


Dla użytkownika końcowego przyszłość może więc wyglądać zaskakująco znajomo: pilot, jedna lista kanałów i przyciski góra–dół. Tyle że za tą prostą listą może już działać jednocześnie antena, satelita i internet.

Źródło:
TELE TECHNIKA, DVB Project, DTVKit, Ocean Blue Software, materiały branżowe IBC 2026

TELE TECHNIK

Od lat 90' Instalator RTV-SAT wykonujący prace: projektowe, wyceny inwestycyjne oraz wszelkiego rodzaju prace monterskie RTV-SAT & IT. Obecnie właściciel firmy TELE TECHNIKA oraz serwisu internetowego krupapiotr.pl, ponadto na co dzień instalator RTV-SAT. Udzielający się w różnego rodzaju akcjach społecznych, lokalnych i ogólnokrajowych.

Napisz komentarz ...

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.